W trakcie drugiej Wojny Światowej pierwszym miejskim powstaniem, które wybuchło w okupowanej Europie, było żydowskie powstanie w Getcie Warszawskim, czyli na zamkniętym terenie, do którego zwożono Żydów z całego miasta. Żydzi nie mieli prawa wyjść poza mury getta. Niemcy zrównali getto z ziemią, metodycznie paląc dom po domu. Tysiące Żydów straciło życie, tysiące zostały wywiezione do obozów koncentracyjnych.
Powstanie upadło w połowie maja, 8 maja w schronie przy ul. Miłej 18 samobójstwo popełnił jeden z przywódców powstania Mordechaj Anielewicz wraz z grupą kilkudziesięciu żołnierzy żydowskich. Nielicznym bojownikom udało się kanałami wydostać z płonącego getta. Jednym z nich był ostatni dowódca powstania Marek Edelman, zmarły w 2009 r.
Przez wiele lat 19 kwietnia, w rocznice wybuchu powstania Marek Edelman dostawał od nieznanej osoby żółte kwiaty. To były żonkile, tulipany albo inne kwiaty, które można było dostać na wiosnę. Edelman składał je pod Pomnikiem Bohaterów Getta. Tak powstała tradycja nieoficjalnych obchodów rocznicy wybuchu powstania żydowskiego, które były alternatywą dla oficjalnych obchodów organizowanych przez rząd komunistyczny. Marek Edelman był wtedy znanym działaczem opozycji. Po latach Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN zorganizowało akcję „Żonkile”, żeby przypomnieć nam wszystkim o tych strasznych wydarzeniach.
19 kwietnia tworzymy przypinkę w kształcie żółtego żonkila, która po rozłożeniu staje się żółtą gwiazdą Dawida. Nawiązuje ona do gwiazdy, którą Niemcy kazali nosić Żydom podczas wojny. Wtedy miał to był znak hańby. Teraz nosimy żonkile na znak pamięci i dumy.
Ostatnie komentarze